Najpierw z żoną potem z kolegą w sprawie pracy
Czwartek, 21 kwietnia 2011
· Komentarze(0)
Jazda zaczęła się od lajtowej niespodzianki gdy zszedłem po rower żony a tam flak więc w ruch poszedł rower syna :) po 16km powrót na sekunde do domu i podróż z kolegą w sprawie pracy.


