Ostro wiało więc 60% trasy było pod wiatr,na dodatek przez to że rowerzyści w moim mieście mają tendencje do jazdy nocą bez przedniej lampy to gdyby nie moja przednia było by wielkie bum przy 30km/h ale zabrakło tycityci
Dziś było o niebo lepiej gdyż przyszła nowa lampa przednia 240lux i muszę przyznać że to był odpowiedni zakup do mojego roweru,sprawdziła się w 100% więc mogę już nocami smigać po drogach rowerowych,chodź w moim mieście ich jak na lekarstwo!
Więc na ten wieczór na rowerku czekałem cały dzień ;) żartuje ale uwielbiam nocną jazdę rowerem ,jedyna zmiana to dziś strasznie było z 2km pod wiatr ale dałem radę i było zajebiście jak zawsze zresztą,teraz muszę zamówić jakąś dobrą lampę na przód bo ta co mam jest za słaba.
Pogoda mega piękna jak na jazdę rowerem,więc za moją namową wyrwałem żonę na pierwszy dla niej wypad 16km co do tempa to oczywiście dostosowane do żony :D
Postanowiłem w przerwie od biegania (4 tygodniowej) jeździć rowerem co drugi dzień zwiększając dystans co 5km zaczynając od 25km ;) dziś było 30 wedle gpsa w czasie 1:19 więc nie jest źle w sumie na czasie mi tak bardzo nie zależy liczy się ta przyjemność z jazdy nocą.